niedziela, 24 lutego 2013

Powrót do przeszłości ?

Wróciłam ? Nie wiem do czego . Nie wiem czy to ma sens . Nie wiem czy to przetrwa . Czy będzie trwało dalej . W spokoju . Harmonii . Cieple . Ale się nie dowiem . Nie dowiem się czekając ciągle w zamyśle nad tym . Trzeba wierzyć . Na lepsze jutro . Na lepszą przyszłosć z tymi których kochasz .

Nie ujrzysz brudu na swym ciele , żyjąc w cieniu .
Nie usłyszysz śpiewu , krzycząc .
Nie ugasisz pragnienia , jedząc chleb .
Nie poczujesz ciepła słonecznwego na twarzy , chowając się w ciemności nocy .
Jak i nie pokochasz , nienawidząc innych za życie .


poniedziałek, 21 stycznia 2013

...

Co się dzieje z tym światem ? Co się dzieje z tym krajem ? Co się dzieje z tymi ludźmi ? Jest XXI wiek . Czy to wiek w którym jakaś popierdolona używka jest lepsza od miłości ? Bardziej wartościowa ? Co się kurwa stało ?  Dlaczego tak się dzieje ? Kurwa dlaczego ?  Dlaczego ludzie stawiają się przed wyborem między tym a tamtym ? Nawet zastanawianie się nad tym co wybrać rani inne osoby . A co jeśli się wybierze używkę ? W tym momencie masz taki demejdż że możesz zabić jednym hitem . Możesz zabić osobę która cię kocha całym sercem . Którą ty niby " kochasz " . To jest miłość ? Miłość z której rezygnujesz bo cie ogranicza ? To nie jest miłość . A miłość tej drugiej osoby to jak bycie minionem , który idzie na pewną śmierć ale i tak nigdy nie zawróci . To jak mimowolne zabijanie się . To miłosc jest używką . Używką , która boli , rani , męczy , wystawia na próby i daje nadzieję . Nadzieję na lepsze jutro .


Tęsknota bólem żyjących 
tych co trwają w nadzieji .
Nadzieja bólem ludzi
tych co czekają na wolność .

piątek, 4 stycznia 2013

Kochać bólem .

Nie wiem od czego zacząć . Nie potrafię . Za dużo rzeczy się na raz posypało . Za dużo rzeczy na raz poszło się jebać .
Rany , które zdążyły się zagoić znów zostały otwarte . Znów zaczęły krwawić . Znów zaczęły boleć . Znów przez tę samą osobę .
" Miłość cierpliwa jest,
łaskawa jest.
Miłość nie zazdrości,
nie szuka poklasku,
nie unosi się pychą;
nie dopuszcza się bezwstydu,
nie szuka swego,
nie unosi się gniewem,
nie pamięta złego;
nie cieszy się z niesprawiedliwości,
lecz współweseli się z prawdą."
                     List do Koryntian 13
Nie . Miłość nie jest taka . Miłość jest piękna , ale nie dla tych , którzy kochają łudząc się na zmiany . Którzy kochają razem z nadzieją . Miłość nie jest taka dla tych , którym zależy . Miłość jest jak nałóg . Jest rodzajem powolnego zabijania się . Wystawia cię na próby . Zadaje ci obrażenia o jakich nie śniłeś . Wierzysz . Ufasz . A ona co ? i tak kopne cię w dupę przy najbliższej okazji  .
 Miłość bólem .
Miłość cierpieniem .
Miłość zdradliwą suką .

czwartek, 27 grudnia 2012

Nie wiem co tu napisać -.-'

Musze coś zrobić . Musze znaleźć sens . Sens istnienia . Sens bycia . Sens trwania w tym wszystkim . Jest źle . Jest coraz gorzej . Rzeczy które kocham zaczynają mi się nudzić . Zaczynają mnie wkurwiać na każdym korku mimo że nic nie robią . Co potem ? Co ja robię ? Zapominam o nich . Rzucam gdzieś w kąt . Najgorsze jest to że coraz częściej dzieje się to z osobami . Osobami które kocham i których nigdy bym nie zraniła . Nie zraniła świadomie .
Jestem marnym człowiekiem .
Pfff ... człowiekiem ? Nie , nie jestem człowiekiem .
Jestem marnym przywoływaczem bez uczuć .

środa, 26 grudnia 2012

Error w uczuciach .

Ciężko mi się oddycha tym samym powietrzem . Ciężko mi powiedzieć coś tymi samymi słowami . Ciężko mi zobaczyć to co już widziałam . Ciężko mi wyczuć to co już dotykałam . Ciężko pamiętać mi to co już wiem . Ciężko rozmawiać o rzeczach już przemyślanych . Ciężko przełykać ulubione jedzenie . Ciężko robić rzeczy które lubię . Ciężko spać w tym samym łóżku . Ciężko mi żyć . 


Teraz kiedy nie mam już nic .

Teraz kiedy nie mam po co żyć . 
Teraz gdy każda myśl mnie boli . 
Teraz jak przedtem , nie ma wolnej woli .
Teraz gdy już krew leci strumieniem  .
Nie . Nie walczę z sumieniem .

wtorek, 25 grudnia 2012

Ból psychiczny .

Nawet nie wiem co napisać . 
Życie jest jednak do dupy . Ściska mnie w gardle . Chce mi się płakać . Ale nie potrafię . Jestem za silna . A może tylko mi się tak zdaje . 
Nie rozumie tylko dlaczego wszyscy zabierają mi to co jest dla mnie najważniejsze . Dlaczego zabierają to co kocham . Dlaczego twierdzą że to jest złe ? Jestem , może nie na tyle dorosła , ale na tyle duża że umiem odróżnić to co dla mnie dobre od tego co złe . Dlaczego oni nie pozwalają mi samej dokonywać wyboru ? Dlaczego chcą minie przed wszystkim chronić ? Dlaczego nie mogę popełniać błędów ? Dlaczego ja nie mam do tego prawa ? Dlaczego ciągle chcą mnie zmieniać ? Dlaczego nie chcą mnie zaakceptować taką jaką jestem ? Przecież nic takiego nie robię . Według mnie . Ale nie nich . 
To jest głupie .
Czemu nie mogą mi zaufać ? Są granice których nie przekroczę . Nigdy . Mam swoje zasady . Owszem . Czasem je łamie ale wiem które mogę a których już nie . Wiecznie tylko słyszę nakazy i zakazy . Jak nie to , to krzyk .
Życie jest do dupy .
Rodzice nie potrafili zaakceptować taką jaką jestem więc zaczęłam szukać osoby która mnie zrozumie . Taką która w przeciwieństwie od nich nie będzie próbowała mnie na każdym kroku zmieniać .
Znalazłam . 
Ale co z tego ? Co z tego jeżeli oni mają jak zwykle coś przeciwko ? Kurwa , po co się starać skoro osoby które znasz od dziecka niszczą wszystko . Zabraniają ci wszystkiego . Zabraniają miłości . Prawdziwej miłości . 
Po co ?

sobota, 22 grudnia 2012

Ja pierdole -.-"

Czy życie jest logiczne ? Ale tak szczerze . Jest ? Czy nie ?
Wstajesz rano . Idziesz do szkoły . Jesteś tam 8 godzin z osobami które myślą że cie znają . Z osobami które są twoimi " przyjaciółmi " , ale za nic nie porozmawiasz z nimi o swoich problemach . Wracasz do domu . Pierwsze co dostajesz to opierdol . Za co ? Też nie wiem . Nigdy nie wiem . Nikt nie wie . Jesz coś . Idziesz na kompa . Godzina 24:00 . Idziesz się kąpać . Spać .
Wstajesz . Dostajesz opierdol za to że nic wczoraj nie zrobiłeś . Idziesz do szkoły . Znowu spędzasz 8 godzin z osobami które myślą że cie znają . Które myślą że nie masz problemów , bo jesteś osobą z natury nie przejmującą się niczym . Optymistą mającym zdanie innych w dupie . Na pozór . NA POZÓR . Wracasz do domu . Dostajesz opierdol i szlaban na kompa na 2 tygodnie . Idziesz do swojego pokoju . Zamykasz się . Zamykasz się w sobie . Chcesz gdzieś rozładować emocje . Tylko gdzie ? Kurwa gdzie ? Płaczesz . Jesteś tak zdesperowany że chcesz sobie coś zrobić . Wiesz że jesteś do tego zdolny . Wiesz że możesz . Co robisz ? Tchórzysz . Boisz się . Uciekasz przed samym sobą . Nie wiesz co dalej .  Próbujesz zasnąć . nie śpisz .
Idziesz do szkoły . Znowu spędzasz czas z osobami których nienawidzisz . Nienawidzisz za to że nie są świadome twoich myśli i czynów . nie są świadome ciebie . Wracasz do domu , jeśli można go jeszcze nazwać twoim domem . Dostajesz opierdol . Za nic . Za  to że wyrażasz swoje zdanie wtedy kiedy ci zabraniają i że nie mówisz nic kiedy tego oczekują . Płaczesz . Twoje życie jest do dupy . Przynajmniej według ciebie . Twoja matka zaczyna płakać razem z tobą . Zaczynasz z nią szczerze rozmawiać . Ale nie potrafisz tak jak być chciał . Nie da się . Choć się starasz . Próbujesz . CHCESZ ! I co ? Kurwa , i co ? Matka którą kochasz . Która jest z tobą od niemowlęcia chce iść z tobą do psychiatry . Czy to jest kurwa normalne ? Codziennie dostajesz opierdol za nic , ale jak już chcesz o tym porozmawiać , dowiadujesz się że ona nie próbuje rozwiązać problemu sama tylko ucieka od niego . Jak tchórz . Jak ty . 
Dlatego pytam się jeszcze raz . Czy życie jest logiczne ? Czy ma sens ? Bo ja już kurwa nie wiem .